• Polski

Samanta Makurat

Studentka chemii na Uniwersytecie Gdańskim, zafascynowana możliwościami modelowania molekularnego. Entuzjastka natury.


(Nie)zdrowa opalenizna

Czerniak jest najczęściej występującym rodzajem nowotworu wśród dorosłych w wieku 25 do 29 lat. Co ważniejsze, obserwuje się ciągły wzrost liczby zachorowań, często kończących się śmiercią, prawie o 20% w ciągu ostatnich 10 lat. Co może być przyczyną takiego trendu? Już 6 lat temu WHO dodało urządzenia emitujące promieniowanie ultrafioletowe (UV), jak na przykład solaria, do listy największych czynników ryzyka powstawania czerniaka. Kilka wizyt w solarium może zwiększyć je nawet o 75%!

Po co dieta bezglutenowa?

Coraz popularniejszym staje się myślenie, że wykluczenie glutenu z diety pozwoli nam na dłuższe, zdrowsze życie. Nawet jest w tym troche prawdy, że sam gluten nie dostarcza nam żadnych wyjątkowych wartości odżwyczych, jednak jest coś, co powinniśmy wiedzieć o diecie bezglutenowej. Otóż, jeśli nie jesteśmy zdiagnozowani jako chorzy na którąś z gluteno-zależnych chorób, rezygnacja z niego jest zupełnie niepotrzebna, a może być nawet niebezpieczna.

Słodka, biała śmierć

Według GUS każdy z nas rocznie spożywa około 42 kilogramy białego cukru, czyli aż 23 łyżeczki (115 gramów) dziennie. Dużo? Zdecydowanie. Szczególnie w zestawieniu z rekomendacjami WHO, według których tylko 5-10% energii dziennie powinno pochodzić z cukru. Daje to zaledwie 5-10 łyżeczek (25-50 gramów)*. Nie słodzicie herbaty? To zbyt mało. Przy odrobinie „szczęścia”, by przekroczyć te normy wystarczy szklanka soku jabłkowego i truskawkowy jogurt.

Sól w oku

Sól kuchenna, czyli chlorek sodu, powszechnie jest znana jako niezdrowa. Zaleca się nam jej ograniczenie do minimum, i jedno szczęście, że niemożliwe jest jej zupełne wykluczenie z diety – bo na pewno znaleźliby się i tacy, którzy chcieliby spróbować. Sól jest nam przecież bardzo potrzebna, a, jak wskazują nowsze badania, jej ograniczanie u zdrowych osób może być zupełnie bezpodstawnym umartwianiem się.

Jeść albo nie jeść – pleśń.

Nawet jeśli staramy się nie kupować na zapas i odpowiednio przechowujemy produkty spożywcze, każdy z nas spotkał się z pleśnią. W najlepszym wypadku – tą dobrą, na serze pleśniowym. Często jednak odkrywamy ją na chlebie i kiełbasie, które zapomnieliśmy zjeść na czas. Lepiej zostawić je w woreczku, szybko wyrzucić i zapomnieć. Są jednak produkty, dla których pleśń nie jest tak uciążliwa.

Uwaga! Pleśń!

Pleśnie nie wymagają wiele do swojego rozwoju – nieco wilgoci, trochę ciepła i substancji odżywczych (choćby z kurzu). Co więcej, jej zarodniki (z których później, przy sprzyjających warunkach rozwijają się całe kolonie widoczne już gołym okiem) spokojnie unoszą się w powietrzu czekając tylko na okazję - a gdy już ją znajdą, rozwijają się coraz szybciej, powodując coraz większe zagrożenie dla naszego życia i zdrowia. Warto zdawać sobie sprawę z zagrożeń związanych z jej rozwojem, potrafić ją rozpoznać i zapobiegać.

Suplementy – wybieraj świadomie

Wielu z nas nieodpowiednią dietę próbuje uzupełniać kupionymi w aptece suplementami. Czasem kończy się to lepiej, innym razem – gorzej. Dlaczego? Może dlatego, że część (brońmy się jednak od uogólnień!) suplementów, które znajdujemy w aptece to tylko dobra reklama, a w środku – nic. A przynajmniej nic, z czego nasze organizmy mogłyby czerpać korzyści.

Skórka na zdrowie!

Raz już pisałam tu o skórkach, od bananów. Dziś potraktuję temat nieco szerzej, bo nie tylko tych nie warto wyrzucać. Skórki większości owoców i warzyw, które spożywamy świetnie nadają się do...jedzenia! Nie chodzi tu tylko o to, że są zwyczajnie jadalne, ale przede wszystkim są one po brzegi wypełnione zdrowiem.

Ozonosfera ulega odbudowie

Chroniąca nas przed szkodliwym promieniem ultrafioletowym warstwa o zwiększonym stężeniu ozonu znajdująca się w stratosferze (15-30 km nad poziomem morza) – ozonosfera wykazuje pierwsze oznaki odbudowywania się po wielu trudnych latach. Tak przynajmniej mówi ONZ, a dokładniej Program Narodów Zjednoczonych ds. Środowiska - UNEP. Co więcej, uważa się, że jest to bezpośrednio związane z podjętymi globalnie wysiłkami – zakazem używania zubożających ją substancji.

Sezon na kapustę!

Wielkimi krokami nadchodzi sezon na kapustę. Chwalone od wieków warzywo działa zbawiennie na kaca, artretyzm, anemię i wiele innych dolegliwości, a ciągle zyskuje kolejne, coraz bardziej zaskakujące zastosowania. Może już niedługo koncentrat uzyskany z kapusty posłuży do produkcji zupełnie nietoksycznych środków czystości, przedłużającego trwałość produktów papieru śniadaniowego, czy ekologicznych środków ochrony roślin.

Dezodoranty i antyperspiranty – z nami czy przeciwko nam?

Chcąc uniknąć niezręcznych sytuacji, szczególnie latem długo stoimy przed półkami z dezodorantami i antyperspirantami. Zastanawiamy się czym się różnią i który powinniśmy wybrać. Niektórzy z nas decydują się nie wybierać żadnego – ktoś słyszał o Alzheimerze, kto inny o raku piersi powodowanym przez te kosmetyki. Czy słusznie?

Umami znaczy pyszne!

Piąty podstawowy smak, umami (z japońskiego: umai–pyszny, mi–smak) jest nierozerwalnie związany z receptorami glutaminowymi. To nimi odczuwamy przyjemność z jedzenia potraw z dodatkiem glutaminianu sodu - „chemią” nie do końca słusznie okrytą złą sławą. Jego jedyną winą jest chyba to, że dodawany do niezdrowych produktów spożywczych sprawia, że częściej po nie sięgamy.

#jedzjabłka

Powszechna dostępność polskich jabłek sprawia, że rzadko myślimy o tym, jak dobroczynne są dla naszego zdrowia. Obowiązujące od początku tego miesiąca embargo i związana z tym akcja #jedzjabłka to dobra okazja, by przypomnieć sobie o ich uzdrawiających mocach, a przy okazji – zapobiec stratom, które mają ponieść nasi sadownicy.

Ekologiczny plastik, czyli o bananach

Ekologiczny plastik, jak coraz częściej dowodzą wielkie firmy, może mieć właściwości i wytrzymałość identyczną do tego syntetycznego. Ten wykonany ze skrobi może ulec biodegradacji nawet w przydomowym kompostowniku, a od niedawna możemy go przygotować również w domu, znacznie łatwiej niż mogłoby się wydawać. Wystarczy tylko, że zjemy kilka bananów.