• Polski

Mieszkanie w ekologicznym, samowystarczalnym domu to marzenie każdej osoby kochającej przyrodę. Jego spełnieniem jest earthship – dom, do którego budowy wykorzystuje się opony, butelki, ziemię i... inwencję twórczą przyszłych mieszkańców. Amerykański architekt Michael Reynolds stworzył nietypowy projekt budynków przyjaznych dla przyrody i człowieka.

Podróż statkiem ziemnym

Ekologiczny dom - hasło to przywodzi na myśl zarośnięte trawą ziemianki hobbitów z powieści Tolkiena lub kryte strzechą, gliniane wiejskie domy. Dom w stylu eko powinien być zielony, naturalny i stworzony z najlepszej jakości świeżych materiałów. Kto uwierzy, że popularnym i wciąż rozwijającym się trendem w budownictwie ekologicznych budynków mieszkalnych są earthshipy - domy stworzone z opon i odpadów? Ich nazwa nawiązuje do angielskiego słowa „spaceship”, oznaczającego statek kosmiczny. Earthship, „statek ziemny”, ma z nim jeden wspólny mianownik: samowystarczalność. Jest tak zaprojektowany, aby samodzielnie dostarczać domownikom pożywienie, wodę, energię elektryczną czy komfort termiczny. Pomysłodawcą tych niesamowitych domów jest Michael Reynolds, amerykański architekt i założyciel firmy Earthship Biotecture.

Architekt, ekolog, wizjoner

Michael Reynolds ukończył naukę na Uniwersytecie w Cincinnati w 1969 roku. Już wtedy interesował się naturalnym, ekologicznym budownictwem. W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku rozpoczął budowę domów z materiałów z odzysku. Pomysł Reynoldsa był wyjątkowo innowacyjny, ponieważ nawet pozyskanie tych materiałów na drodze tradycyjnego recyklingu uważał on za mało przyjazne środowisku. Aby pominąć ten etap, Reynolds budował z dostępnych odpadków, które nie wymagały energochłonnego przetwarzania: puszek po piwie, pustych butelek, zużytych opon. Choć ten pomysł wydaje się rozwiązaniem wielu problemów ludzkości, jego popularyzacja zajęła architektowi wiele lat. Utyskiwał, że przez większość czasu zajmował się walką z biurokracją i często był na skraju załamania. Dziś ciężko w to uwierzyć, biorąc pod uwagę rosnącą popularność earthshipów.

Wyjątkowa samowystarczalność

Co jest w nich tak wyjątkowego? Mogą być zbudowane praktycznie wszędzie, gdyż nie wymagają podłączenia pod zewnętrzne źródła wody czy prądu. Dzięki samowystarczalności są bardziej przyjazne środowisku niż jakiekolwiek inne budynki nazywane ekologicznymi. Budowane są z opon wypełnionych piaskiem, które są świetnym izolatorem ciepła. Pozwalają na uzyskanie we wnętrzu earthshipa temperatury komfortu termicznego, niezależnie od klimatu miejsca, w którym został wybudowany. Wykorzystują odnawialne źródła energii słonecznej i wiatrowej, a wodę pozyskują z nieba - mają system, który pozwala na gromadzenie i wykorzystanie deszczówki. Brzmi zachęcająco? Dodajmy do tego jeszcze hodowlę roślin jadalnych we wnętrzu budynku, odzyskiwanie wody ze ścieków i niesamowity wygląd, który zresztą zależy w dużej części od fantazji właściciela.

Dom z piasku i... opon

Budowa earthshipa opiera się na pewnych zasadach, które decydują o orientacji i formie budynku. Frontowa ściana jest zbudowana z okien, które są nachylone pod odpowiednim kątem, zależnym od szerokości geograficznej. Nadaje ona budynkowi wygląd szklarni, co może bardziej lub mniej nam się podobać; jest jednak niezbędna do utrzymania prawidłowej temperatury w jego wnętrzu. Pozostałe ściany budynku są zrobione z wspomnianych już opon, wypełnionych mocno ubitym piaskiem. Luki między nimi należy wypełnić gliną, cementem, puszkami czy pustymi butelkami. Następnie ściany się tynkuje - wtedy earthship nabiera typowego, gładkiego wyglądu.

Wykończenie wnętrz i podłóg zależy od gustu właściciela budynku. W przypadku tych drugich istotna jest izolacja od podłoża, aby nie tracić ciepła oraz by do wnętrza nie dostawała się wilgoć. Dopiero potem podłogę wykańcza się betonem, kamieniem lub innym materiałem, wedle uznania. Szkielet dachu, ramy okien czy drzwi oraz inne elementy konstrukcji budynku wykonuje się z drewna. Dach pokrywa się sklejką oraz także izoluje, najczęściej owczą wełną. Choć ogólne zasady budowy earthshipów są niezmienne, wystarczy przejrzeć ich zdjęcia dostępne w Internecie, by przekonać się, że są one bardzo różnorodne - trudno znaleźć dwa podobne do siebie!

Earthship – zrób to sam

Z tych względów popularność takich ekologicznych mieszkań dotarła z Ameryki Północnej do Europy. Pierwszy earthship powstał w 2007 roku we Francji, w małej wiosce Ger. Jest on dostępny dla osób, które chcą zobaczyć, jak wygląda życie w tym niecodziennym budynku. Pobyt w nim to koszt co najmniej 300 euro za trzy noce poza sezonem. Earthshipy powstały też między innymi w Czechach, Holandii, Belgii czy Anglii. Także nasz kraj doczekał się swojego earthshipa. Powstał on w Mierzeszynie, małej miejscowości blisko Gdańska. Jego sposób budowy musiał odbiec od typowego projektu Reynoldsa ze względu na polskie prawo, które nie dopuszcza wielu lansowanych przez amerykańskiego architekta rozwiązań. Właścicieli polskiego earthshipa, państwa Egiertów, to nie odstrasza. Chcą spróbować żyć samowystarczalnie, a „statek ziemny” może im to umożliwić. Nie są oni jedynymi polskimi pasjonatami tego typu budownictwa. Na stronie internetowej www.ekoncentrycy.pl można znaleźć mnóstwo ofert warsztatów na temat tynkowania gliną, budowania ekologicznymi technologiami czy ze specjalnych, przyjaznych środowisku materiałów. Niektóre z nich odbywają się nawet w czeskim earthshipie. Liczba osób zainteresowanych tego typu budownictwem stale wzrasta, stąd powstaje też coraz więcej poradników internetowych czy książkowych na jego temat. Każdy, kto stawia pierwsze kroki w tej tematyce, znajdzie coś dla siebie.

Idea staje się faktem

Na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku pomysł Michaela Reynoldsa wydawał się oderwanym od rzeczywistości marzeniem idealisty. Ponad czterdzieści lat później w Polsce buduje się pierwszy earthship. Zdaje się być tylko kwestią czasu, by coraz większa rzesza mieszkańców zarówno Ameryki, jak i Europy, zaczęła postrzegać ekologiczne budownictwo jako jedyne właściwe rozwiązanie, a nie tylko udziwnienie, stosowane przez "zielonych". Jeżeli możemy stosować systemy ogrzewania, odzyskiwania wody i wykorzystania odpadów do budowania wygodnych i pięknych domów i móc nie martwić się kredytem czy rachunkami, dlaczego nie? Przecież każdy z nas chciałby budzić się w ciepłym, pełnym światła pokoju, a po wstaniu z łóżka wchodzić do własnej szklarni, by zebrać pyszne, własnoręcznie sadzone warzywa na śniadanie.

Korzystałam ze stron:
ekocentrycy.pl
earthship.com
earthship.pl


Karolina Ziaja

Miłośniczka psów, dobrej kawy i literatury. Studentka biologii na Uniwersytecie Opolskim. Interesuje się połączeniem technologii i designu z troską o środowisko.

artykuły

comments powered by Disqus