• Polski

Czerniak jest najczęściej występującym rodzajem nowotworu wśród dorosłych w wieku 25 do 29 lat. Co ważniejsze, obserwuje się ciągły wzrost liczby zachorowań, często kończących się śmiercią, prawie o 20% w ciągu ostatnich 10 lat. Co może być przyczyną takiego trendu? Już 6 lat temu WHO dodało urządzenia emitujące promieniowanie ultrafioletowe (UV), jak na przykład solaria, do listy największych czynników ryzyka powstawania czerniaka. Kilka wizyt w solarium może zwiększyć je nawet o 75%!

Letnia opalenizna

Opalenizna tworzy się w wyniku działania promieniowania ultrafioletowego (zarówno UVA, jak i UVB) na naszą skórę, powodując jej przyciemnienie. Działanie to wynika ze zwiększonej produkcji melanin w skórze właściwej i naskórku, których zadaniem jest ochrona przed absorbcją nadmiernych ilości promieniowania słonecznego.

Opalona skóra nie zawsze była popularna. Jeszcze kilka wieków temu była oczywistą oznaką pochodzenia z klasy pracującej, rodziny bogate szczyciły się zaś swoją bladością, niejednokrotnie używając trujących substancji rozjaśniających skórę. Rzecz zmieniła się w XIX wieku, gdy to klasa pracująca ze słonecznych pól przeniosła się do ciemnych fabryk i kopalni. Niedługo później okazało się, że dzieci, które nie spędzały już swoich dni na słońcu zapadały na różne choroby kości. Doprowadziło to do odkrycia, że światło słoneczne jest niezbędne dla rozwoju kości. Umiarkowane korzystanie ze słońca jest konieczne, wśród wielu innych zalet pozwala na produkcję niezbędnej nam witaminy D.

Kiedy opalenizna ze zdrowej stała się też modną? Dokładnie w 1923 roku, gdy to Coco Chanel na wakacjach uległa poparzeniom słonecznym. Niedługo później niezdrowe rozjaśniacze skóry zmieniono na niezdrowe substancje przyspieszające opalanie, a dziś pragnienie uzyskania modnej opalenizny jest nierozerwalnie związane z użyciem tak szkodliwych solariów.

Sztuczne słońce

Solarium to urządzenie elektryczne emitujące promieniowanie ultrafioletowe, które pozwala na uzyskanie kosmetycznej opalenizny. Ich właściciele i sprzedawcy reklamują je jako efektywną, szybką i zupełnie nieszkodliwą metodę opalania. Pierwsze dwa określenia są prawdą, ale czy solaria są rzeczywiście nieszkodliwe? Większa część promieniowania UV w solariach to promieniowanie UVA, jednak jest ono nawet 15 razy intensywniejsze niż to, które mogłoby trafić do nas podczas opalania w samo południe! Ten typ promieniowania penetruje skórę znacznie głębiej niż UVB i (niestety) nie powoduje poparzeń słonecznych, które są dla nas naturalnym sygnałem ostrzegawczym, informującym że już zbyt długo jesteśmy narażeni na promieniowanie.

Wiele badań pokazało, że nadmierna ekspozycja na promieniowanie ultrafioletowe może prowadzić do rozwoju nowotworów skóry. Nic więc dziwnego, że rośnie też liczba badań dowodzących, że lampy używane w solariach powodują uszkodzenia skóry i zwiększają ryzyko powstania różnego rodzaju nowotworów naszego największego organu. Co trzeci diagnozowany nowotwór na świecie jest nowotworem skóry. Jest to też powód śmierci dokładnie co 57 minut. Częste używanie solariów potraja ryzyko rozwoju czerniaka, najbardziej śmiernelnego wśród raków skóry, a korzystanie z nich poniżej 35 roku życia powoduje zwiększenie go nawet o 87%.

Ale czerniak to dopiero wierzchołek góry lodowej. W Australii, gdzie przecież nie jest to tak modne, 1 na 6 czerniaków u osób w wieku 18 do 29 lat mógłby być uniknięty, gdyby nie solarium. Jeśli regularnie korzystasz z solarium, Twoje szanse na rozwój raka kolczysto komórkowego skóry są 2,5 razy większe, a raka podstawnokomórkowego skóry - 1,5. Takie drobiazgi jak szybsze starzenie skóry czy obniżenie odpowiedzi systemu odpornościowego są wobec nich niczym. Solarium może być też powodem katarakty i innych chorób oczu.

Pomyśl zanim będzie za późno

Właśnie z tego powodu Światowa Organizacja Zdrowia zaleca zaniechanie korzystania z solariów. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC) z kolei umieszcza użycie solariów na najwyższej pozycji wśród czynników ryzyka, dodając, że powodują raka nawet, gdy używane są zgodnie z zaleceniami producenta.

A może myślisz, że nie taki czerniak straszny, jak go malują? Dlaczego więc nie posłuchasz tych, którym udało się przeżyć?

Pamiętaj, że jest wiele znacznie bezpieczniejszych opcji (jeśli już koniecznie potrzebujesz się opalić). Wśród nich najpopularniejsze są samoopalacze. Regularnie kontroluj też stan swojej skóry i nie zwlekaj z wizytą u dermatologa, gdy zobaczysz jakieś niepokojące zmiany. 95% szybko zdiagnozowanych (stadium 1A) będzie żyło powyżej 5 lat. Około 88% - więcej niż 10 lat. Statystyki te jednak szybko spadają dla późniejszych diagnoz.

Około 9.940 osób umrze z powodu czerniaka w 2015 roku. Nie chcesz być jednym z nich. Używaj kremów z filtrami. Już SPF 15 pozwala na dwukrotne zmniejszenie ryzyka rozwoju czerniaka.

Samanta Makurat

Studentka chemii na Uniwersytecie Gdańskim, zafascynowana możliwościami modelowania molekularnego. Entuzjastka natury.

artykuły

comments powered by Disqus