• Polski

Chroniąca nas przed szkodliwym promieniem ultrafioletowym warstwa o zwiększonym stężeniu ozonu znajdująca się w stratosferze (15-30 km nad poziomem morza) – ozonosfera wykazuje pierwsze oznaki odbudowywania się po wielu trudnych latach. Tak przynajmniej mówi ONZ, a dokładniej Program Narodów Zjednoczonych ds. Środowiska - UNEP. Co więcej, uważa się, że jest to bezpośrednio związane z podjętymi globalnie wysiłkami – zakazem używania zubożających ją substancji.

Dziura ozonowa

Regularne badania grubości warstwy ozonowej rozpoczęto w latach 80. XX wieku. Wtedy to stwierdzono, że tak ważna dla naszego (jak i innych organizmów) życia cienka warstwa ozonu znajdującego się nad ziemią jest co roku coraz mniejsza, a nawet sezonowo zupełnie zanika w niektórych rejonach Antarktydy (gdzie naturalnie jest najcieńsza).

Niedługo trwało znalezienie winowajców tego stanu rzeczy – głównie freonów. Gazy te, wykorzystywane choćby w lodówkach (chłodziwo) i kosmetykach (lakiery, dezodoranty), ale i w medycynie oraz przemyśle, rozkładają się w atmosferze pod wpływem promieniowania UV na węgiel, fluor i chlor. Ten ostatni reaguje z ozonem powodując jego rozpad.

Wnioski te doprowadziły do wydania w 1987 roku i podpisania przez prawie 200 krajów Protokołu Montrealskiego. Międzynarodowa umowo zobowiązała strony do zaprzestania produkcji i stosowania związków niszczących, zubożających warstwę ozonową.

Są efekty!

Szczęśliwie, choć do początku lat 90. ilość ozonu w stratosferze ciągle spadała, w kolejnym dziesięcioleciu pozostawała na raczej niezmienionym poziomie, a od roku możemy mówić o pierwszych oznakach jej odbudowywania. W wydanym przez ONZ raporcie czytamy, że zawdzięczamy to właśnie ograniczeniu stosowania freonów. Szacuje się, że bez protokołu montrealskiego poziom tych gazów w atmosferze już w 2005 roku wzrósłby dziesięciokrotnie.

Co więcej, w raporcie możemy przeczytać, że postępująca odbudowa warstwy ozonowej uniemożliwi rozwój nawet dwóch milionów przypadków raka skóry rocznie do 2030 roku. Podobnie, zwiększenie ilości ozonu w stratosferze pomoże w ochronie przed schorzeniami oczu i układu odpornościowego. Pozytywny wpływ powinni odczuć również rolnicy. A to jeszcze nie wszystko. Ponieważ chemikalia związane z niszczeniem warstwy ozonowej to również silne gazy cieplarniane wprowadzenie Protokołu Montrealskiego również przyczyniło się do zmniejszenia efektu cieplarnianego.

Więcej informacji w języku angielskim: http://ozone.unep.org , http://www.unep.org

Samanta Makurat

Studentka chemii na Uniwersytecie Gdańskim, zafascynowana możliwościami modelowania molekularnego. Entuzjastka natury.

artykuły

comments powered by Disqus