• Polski

Wielkimi krokami nadchodzi sezon na kapustę. Chwalone od wieków warzywo działa zbawiennie na kaca, artretyzm, anemię i wiele innych dolegliwości, a ciągle zyskuje kolejne, coraz bardziej zaskakujące zastosowania. Może już niedługo koncentrat uzyskany z kapusty posłuży do produkcji zupełnie nietoksycznych środków czystości, przedłużającego trwałość produktów papieru śniadaniowego, czy ekologicznych środków ochrony roślin.

Nie tylko czosnek

Na przeziębienie jest czosnek, cytryna i miód, rany spryskujemy kupionymi w aptece specyfikami. Kto z nas jeszcze pamięta, że wyciśnięty z kapusty sok jest świetnym lekiem na przeziębienie, a jej liście można z powodzeniem kłaść na rany, by goiły się szybciej? Rzadko kiedy zastanawiamy się nad bakterio- i grzybobójczymi właściwościami kapusty.

Z pewnością pamiętała o nich jednak dr Irena Niksińska wraz ze swoim zespołem z Warszawskiego Instytutu Chemii Przemysłowej. Za opracowanie zwalczającego bakterie i grzyby koncentratu z kapusty otrzymała złoty medal na międzynarodowych targach iENA 2013. Warto o tym przypomnieć, bo już w przyszłym miesiącu zakończy się kolejna edycja.

Zestresowane warzywo

Pod wpływem stresu chemicznego (gdy kapusta rośnie na zanieczyszczonej glebie), a także podczas gryzienia przez robaki czy szatkowania kapusta staje się wręcz cudotwórczym warzywem. Bakterio- i grzybobójczym tyranem. Wtedy to, zwykle oddzielone od siebie: glukozynolany i enzym mirozynaza łączą się i reagują ze sobą tworząc izotiocyjaniany, nitryle, tiocyjaniany i epitionitryle. Są to związki o silnym działaniu przeciwdrobnoustrojowym oraz przeciwutleniającym, a odkryto je niemal przypadkiem, podczas badań nad użytecznością warzywa w fitoremediacji (oczyszczanie zanieczyszczonego środowiska, w tym wypadku gleby, dzięki zdolności niektórych roślin do akumulacji zanieczyszczeń).

Koncentrat z używanej do fitoremediacji, pełnej biobójczych substancji kapusty, otrzymany przez zespół badawczy jest w stu procentach naturalny i tani.  A to jeszcze nie wszystko. Biorąc pod uwagę, że szczególnie użyteczne będą tu te rośliny, które zostały poddane działaniu stresu chemicznego, tj. użyte do oczyszczania gleby, gdzie miałyby pochłaniać ogromne ilości metali ciężkich i których nikt nie chciałby jeść – jaka to oszczędność móc je dalej wykorzystać (choć trochę, bo z kilograma kapusty wyciska się 800 ml soku, a izolowane substancje to ledwie procenty tej ilości).

Nawozy, żywność i nowotwory

Od odkrycia niezwykłych właściwości, poprzez izolację odpowiedzialnych za nie substancji do innowacyjnych zastosowań. Gdzie? Dr Irena Niksińska widzi preparat z kapusty przede wszystkim jako szansę na częściowe zastąpienie szkodliwych pestycydów w ochronie roślin. Spryskiwanie pól, moczenie nasion przed posadzeniem i zabezpieczanie owoców podczas transportu i dystrybucji. Zupełnie naturalnie. Koncentrat mógłby też być stosowany jako dodatek do farb, zapobiegałby wzrostowi grzybów, np. w magazynach spożywczych.

Ze względu na właściwości antyutleniające preparat teoretycznie mógłby też zaistnieć na rynku leków leczących, a przede wszystkim zapobiegających nowotworom, szczególnie tym na tle hormonalnym. Jednak proces rejestracji nowego leku jest tak długotrwały i kosztowny, że nikt na razie o tym nie myśli. Dopóki nie ma odpowiedniej tabletki od siebie najzwyczajniej polecam spożywanie zwykłej kapusty, warzywa.

Naturalny konserwant

Jednak najciekawsze i najbardziej posunięte są póki co doświadczenia, gdzie różne produkty były spryskiwane destylatem z kapusty, a trwają też badania nad dodawaniem go do papieru podczas jego produkcji. Miałby on posłużyć do produkcji książeczek dla szczególnie wrażliwych na drobnoustroje – dzieci, ale przede wszystkim jako papier śniadaniowy.

Kto wie, może niedługo spakujemy do pracy kanapki, które będą jeszcze świeże, gdy przypomnimy sobie o nich po miesiącu. To całkiem możliwe, biorąc pod uwagę, że pokazywany przy różnych okazjach chleb spryskany przez badaczy destylatem z kapusty przez pół roku wyglądał na co-najwyżej trzydniowy (podczas gdy kontrolny kawałek, zapakowany w folię wyglądał, cóż, raczej przerażająco).

Samanta Makurat

Studentka chemii na Uniwersytecie Gdańskim, zafascynowana możliwościami modelowania molekularnego. Entuzjastka natury.

artykuły

comments powered by Disqus